21 marca 2015

Prolog

 1 marca 2015r., niedziela
Basia obudziła się o ósmej rano. Wstała z łóżka, zakładając szlafrok, a jej wzrok spoczął na mężczyźnie, z którym spędziła dzisiejszą noc.
Rzadko kiedy poddawała się męskim urokom, ale wczorajszego dnia wymknęło jej się to spod kontroli. Przystojniak z baru oczarował ją miłym uśmiechem, postawił jej drinka, rozmawiali, a potem zaprosiła go do siebie. Nie wiedziała, co ją napadło, nigdy nie doświadczyła czegoś takiego. Może to przez to, że rzadko chodziła na randki? Że nagle zapragnęła bliskości mężczyzny, a on pojawił się w barze, to jej instynkt wykorzystał okazję i dała się namówić na przelotny romans?
Istniała też druga opcja. Możliwe, że mężczyzna był casanovą i zmieniał kobiety jak rękawiczki. Tacy osobnicy umieli znaleźć sposób na dobry podryw. Alkohol, właściwe słowa, urok osobisty i kobieta należała do niego. Basi byłoby to nawet na rękę, gdyby okazało się, że jest kobieciarzem. Jej zawód nie rokował dobrze na dłuższe związki. Wiedziała z doświadczenia, jak trudno utrzymać przy sobie partnera, kiedy wracało się do domu późnym wieczorem.
Dlatego przygoda z przystojniakiem z baru musiała się skończyć. Choć seks był udany, dzisiejsza noc będzie dla niej jedynie dobrym wspomnieniem.
Po chwili mężczyzna poruszył się i powoli otworzył oczy, spojrzał na nią z uśmiechem. Był przystojnym mężczyzną: niebieskie oczy, blond włosy i umięśniona sylwetka; ledwo powstrzymała się od głośnego westchnięcia, gdy przypomniała sobie o ich wspólnie spędzonej nocy.
Cześć, piękna – uśmiechnął się.

     Basia musiała doliczyć do niesamowitych cech mężczyzny jeszcze jego zniewalający uśmiech. To dzięki temu namówiła go, by poszli do jej mieszkania. Nie ulegało to wątpliwości.
Weź się w garść, kobieto – upomniała siebie w myślach.
Posłuchaj… urwała, zdając sobie sprawę, że nie wiedziała, jak mężczyzna miał na imię. Jej towarzysz wciąż uśmiechał się szeroko.
Robert – przedstawił się.
Basia – odparła. Po krótkiej niezręcznej ciszy dodała: Posłuchaj, Robert, było naprawdę miło, ale kiedy wyjdę z łazienki, ma ciebie tutaj nie być, okej?
Jasna sprawa – przytaknął.
Po zamknięciu się w łazience, westchnęła głęboko. Jej emocje buzowały wewnątrz, gdy przypomniała sobie dotyk Roberta na skórze. Wspomnienia były wyraźne i wciąż to przeżywała. Poczuła ogromną ulgę na sercu, mając to już za sobą.
Weszła pod prysznic, by otrzeźwieć umysł. Pozwoliła sobie na chwilę przyjemności, ale teraz musiała wziąć się w garść. Ciepła woda ukoiła jej emocje.
Kiedy wyszła z łazienki, mężczyzny już nie było.
___

I w końcu jest Prolog! Troszkę to trwało, ale chciałam z nowym startem zrobić nowy szablon. A jak to się mówi, do siedmiu razy sztuka i w końcu coś stworzyłam :) Wiem, że i tak nadal jest nieidealnie, lecz na tamten nie umiałam już patrzeć. 

Mam nadzieje, że Prolog Was zainteresował. Nie jest wysokich lotów, ale ważny jest dla całej fabuły (jak to Prologi). Post został sprawdzany tylko przeze mnie, więc będą błędy. Byłabym wdzięczna za ich wskazanie.

30 komentarzy:

  1. Robert to takie wspaniałe imię :3
    Basia dała się ponieść :D Nie wiem czy to dobra cecha dla policjantki, ale fakt faktem, że im, zwłaszcza, jeśli zajmują się kryminalnymi zagadkami, jest trudniej łączyć życie prywatne z zawodowym, chociaż uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych :) A Robert może jeszcze się tu pojawi :D Niby tak grzecznie wyszedł z mieszkania, ale wolałabym, żeby jeszcze się pojawił, hahaha, magia imienia (i uśmiechu, jasna sprawa) mnie urzekła.
    "Basi szłoby to nawet na rękę" - nie jest to teoretycznie błąd, ale 'szłoby' brzmi trochę nieporadnie, wybrałabym "byłoby".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z imieniem tej postaci trafiłam przypadkowo ;) Czyżbyś miała jakieś wspomnienia z osobnikiem o tym imieniu? ;)
      I tak, Robert się jeszcze pojawi, to nie żadna tajemnica :)
      A miałam to "byłoby" za pierwszym razem. Zmieniłam, by nie mieć powtórzenia. Ale rzeczywiście może lepiej to "byłoby" pasuje.

      Dziękuję ślicznie za opinię :*

      Usuń
    2. Niestety, wszyscy Roberci, których znam, nieco odbiegają od mojego wyobrażenia mężczyzny z tym imieniem xD Po prostu w moim odbiorze to bardzo męskie imię, idealne dla faceta, chyba przez to stężenie liter 'r'.

      Usuń
    3. O, to chyba bardzo polubisz mojego Roberta^^

      Usuń
  2. Pozwolisz, że jako pierwsza napiszę swoją opinię, Dusiu? Nie wiem, czy uznasz mnie za dobrą Czytelniczkę, lecz liczę na wyrozumiałość. Prolog jak to prolog ma być wstępem. Spełnił on znakomicie swoją funkcję. W dodatku główną bohaterkę, Basię poznajemy w bardzo ciekawej sytuacji. Noc spędzona z przypadkowo poznanym mężczyzną. Muszę Ci się przyznać, że uwielbiam historie kryminalne z wątkami prywatnego życia komisarzy. Także z chęcią będę tutaj zaglądać. Szczególnie czekam na tego komisarza, który ma synka. Teraz nie pamiętam ich imion. A poza tym Katowice jako miejsce akcji są ciekawą innowacją. Chciałabym również podkreślić, iż nie uznaję zasady komentarz za komentarz. Doceniam czyjąś ciężką pracę i to przede wszystkim. Oczywiście byłoby mi miło, gdybyś mogła czytać moją twórczość, aczkolwiek w pełni zrozumiem, jeśli nie czujesz się najlepiej w tego typu klimatach. Najbardziej w blogosferze denerwuje mnie zasada, jeżeli czytam komentuję to, co piszesz ty rób to samo u mnie. W końcu każdy człowiek ma swój gust. Cóż na razie tyle czekam cierpliwie na kontynuację. Błędy są i moją zmorą, więc nie będę Ci doradzać pod tym względem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu Twojej opinii na temat Prologu, uznaję, że jesteś dobrą czytelniczką ;) Dziękuję za miłe słowa, doceniam ;)
      A ten policjant z dzieckiem to Tomek i będzie też o nim troszeczkę ;)
      Co do Twojego bloga, to jak na razie nie biorę na barki nowych opowiadań, bo trochę ich u mnie jest do czytania. Ale to nie znaczy, że się tam nie pojawię, po prostu potrzebuję więcej czasu na ogarniecie tego wszystkiego. Mam nadzieje, że to zrozumiesz ;)

      Dziękuję Ci za opinię :*

      Usuń
  3. Skoro Basia na ogół nie jest zainteresowana jednorazowymi numerkami, a prolog ma być ważny w opowiadaniu, to wnbiosek z tego taki, że spotka Roberta całkeim niedlugo. A nawte jeśli nie spotka, to z pewnością będzie on tutaj ważny i to nie będzie jedyne jej wspomnienie z jej osobą. Ciekawe, jak go wkręcisz w to opowiadanie ;p trudno powiedzieć, co myśle o Basi, trochę zdziwił mnie ten prolog, ale jednocześnie jest taka jakaś swojska, moze przez imię, nie wiem xD czekam z niecierpliwością na cd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robert się pojawi w opowiadaniu, to nie żadna tajemnica. Będzie dla Basi kimś bardzo ważnym, wpłynie to na jej zmianę decyzji odnoście dłuższych związków.
      Imię bohaterki nie wybrałam nieprzypadkowo. To moja imienniczka, bo władam w to opowiadanie cząstkę mnie. A ja uważam, że kobieta też ma prawo ponieść się szaleństwu. Nie tylko mężczyźni.

      Dziękuję ślicznie za opinię :*

      Usuń
  4. Możliwe, że mężczyzna był Casanovą - raczej casanova, nie ma potrzeby używać dużej litery.
    Jej emocje buzowały wewnątrz niej, - dobrze, że jej emocje nie buzowały wewnątrz Roberta np. :D powtórzenie - jej, niej.

    W sumie nie wiem, co mam napisać. Mówisz, że prolog jest ważny, a w sumie nic takiego się nie stało. Basia przespała się z policjantem Robertem (bo w końcu w zakładce z bohaterami wyszło, że on jest policjantem), pewnie będą razem pracować. No jestem ciekawa, co będzie dalej i jak rozwiniesz opowiadanie. Czekam na więcej i tak ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawiłam błędy, dziękuję :*
      Tak, Robert pojawi się jeszcze, troszkę namiesza w życiu Basia :)

      Dziękuję ślicznie za opinię :*

      Usuń
    2. Nie ma za co, sama prosiłaś :) :D
      Czekam aż pojawią się Katowice w opisach. A zamierzasz też wprowadzić inne miasta w pobliżu Kato, czy same Kato?

      Usuń
    3. Tak, będą inne pobliskie miasta wokół Katowic, nawet wspomniane zostanie moje miasto :D

      Usuń
    4. Ciekawe czy Sosnowiec też... :D (mieszkam tu xD)

      Usuń
    5. Mieszkasz na granicą? Interesujące xD
      Sosnowiec nie pojawi się w pierwszej sprawie, może w następnych, kto to wie ;)
      Ja jestem z Rudy Śląskiej ;)

      Usuń
  5. Po pierwsze, bardzo podoba mi się szablon. Wygląda naprawdę dobrze, jakbyś zamówiła go z jednej z lepszych szabloniarni. Zazdroszczę Ci umiejętności.
    Co do prologu, to niewiele się w nim dzieje, ale jednocześnie pozwala choć po części poznać Basię. Widać, że to kobieta oddana pracy, stawiająca ją ponad potencjalne związki. Od razu po przeczytaniu zajrzałam do opisu bloga, żeby dowiedzieć się czegoś więcej i z tego, co widzę, spotkanie z Robertem nie okaże się jednorazowe. Coś czuję, że tata Roberta może nie aprobować tego romansu.
    Cieszę się, że postanowiłaś stworzyć kolejne opowiadanie kryminalne, a nie przerzucić się np. na zwykłą obyczajówkę. Jako wielka fanka wszystkich seriali kryminalnych z chęcią będę czytać "Ślady tajemnic".

    Pozdrawiam
    b-u-n-t
    teorainn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lecz i tak ten szablon nie jest perfekcyjny. Dopiero się uczę grafiki :)
      Tak, Robert się jeszcze pojawi i z pewnością troszkę namiesza w życiu Basi ;)
      W tematach obyczajowych lepiej mi się piszę, lecz lubię gdy jest okraszone to kryminalną otoczką :) Dlatego postanowiłam połączyć obyczaj z kryminałem:

      Dziękuję ślicznie za opinię :*

      Usuń
  6. Hej, znalazłam twojego bloga przez przypadek, kiedy na spisie dodawałam informację o nowym rozdziale u mnie. Zainteresowała mnie jego fabuła... więc jestem :)
    Zapowiada się ciekawie i powiem szczerze, że jestem dość zaskoczona, że fabuła dzieje się w Polsce i bohaterowie mają polskie imiona! Co do szablonu, jest śliczny, ale jak dla mnie tekst na nagłówku jest zbyt długi i odwraca uwagę od ładnego nagłówka :) Czekam na kolejne rozdziały i dodaje do obserwowanych :) przy okazji zapraszam do siebie- http://the-elements-keepers.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam opowiadaniem ;)
      Dziękuję za opinię :*

      Usuń
  7. ciekawy prolog. glowna bohaterka ma ciekawe podejscie. choc jak widac tamtemu facetowi to nie przeszkadzalo.
    www.czarnekrolestwo.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Po bardzo intensywnym weekendzie wreszcie znalazłam trochę czasu żeby tutaj zajrzeć ;) Po prologu mogę śmiało powiedzieć, że mnie masz i będę Ci towarzyszyła podczas kolejnych części ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo^^ Doceniam to, że się zainteresowałaś ;)
      Dziękuję :*:*

      Usuń
  9. Odzywam się głównie w odpowiedzi na pytanie, bo chciałam jeszcze trochę poczekać. Ostatnio cierpiałam na okropny brak weny, pomysłów, chęci i czasu, dlatego tak długo nigdzie się nie pojawiałam. Chcę wrócić do blogowania, ale jeszcze nie wiem dokładnie kiedy, bo Legenda Elleshara idzie mi jak krew z nosa i wolałabym w spokoju powoli napisać całość i potem publikować, by znów nie mieć tak olbrzymich przerw. Nie wiem, czy dobrze robię, ale zastanawiam się nad napisaniem drugiej części Braci Duszy i jeżeli napiszę kilka rozdziałów naprzód to może zacznę publikację. A jak nie, to zmobilizuję się do Legendy.
    Ale już dość ględzenia o mnie.
    Twoje opowiadanie, oczywiście, będę czytać, bo zapowiada się ciekawie. Prolog krótki, ale fajnie wprowadza do fabuły i mam ochotę bliżej poznać Basię i Roberta oraz dowiedzieć się, co wyniknie z tej przygody, szczególnie że po przeczytaniu opisu domyślam się, kim jest mężczyzna ;)
    W najbliższym czasie postaram się też zmobilizować i zostawić komentarz na Written Heart i Nowojorskich tajemnicach, bo jeśli dobrze pamiętam, to pod ostatnim rozdziałem już mnie nie było.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie, też dałam sobie parę chwil, by napisać to opowiadanie. Idę do przodu, więc nie jest źle i cieszę się, że zaintersowałaś się moim opowiadaniem. Będzie mi miło :)
      I fajnie, że zdecydujesz się na drugą części Braci Duszy - to opowiadanie było niezwykłe ;) Ale Legenga Elleshara tak samo, więc trzymam kciuki, by wszystko poszło dobrze ;)

      Dzięki za opinię i odzew :*

      Usuń
  10. Ymm opowiadanie ciekawie się zaczyna ;) troche pachnie tutaj pierwszym odcinkiem Chirurgów, ale uwielbiam jak piszesz i na pewno będę tu zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Klasa! Cieszę się, że ludzie zabierają się za opowiadania kryminalne, bo to jest to, co ja bardzo lubię :D Sekrety, tajemnice, sprawy... no! Prolog jak na razie niewiele zdradził (nie wspominając o bliskim kontakcie Basi i Roberta hah), ale widzę, że czeka na mnie kilka rozdziałów, więc chętnie się z nimi zapoznam!

    Pozdrawiam,
    Nagmerrie

    OdpowiedzUsuń
  12. Prolog faktycznie niewiele mówi i właściwie w nic nie wprowadza. Przyszło mi nawet na myśl, że może to być jakieś wydarzenie wyrwane ze środka opowiadania lub z jego końcówki. Przeczytałam jednak już pierwszy rozdział wiem, że opowieść jest w stanie mnie zainteresować. Przyciągnęłaś mnie przede wszystkim Śląskiem, bo to rzadkość, by akurat tam umieszczać fabułę i bohaterów. W ogóle rzadkością są polskie klimaty, a nie ukrywam, że wolę każdą polską miejscowość znacznie bardziej od choćby londyńskich, paryskich i innych modnych miast.

    Taka Miłość, czyli moja twórczość – serdecznie zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochodzę ze Śląska, więc umieszczenie tam akcji było dla mnie jednoznacznie, bo zna się okolicę ;)
      I tak, rzadko można spotkać akcje w Polsce, ale myślę, że pojawiają się już teraz ich coraz częściej... obecnie czytam jedno, a teraz już będę miała dwa - Ciebie i Darka :)

      Usuń
  13. Ja rozumiem, że ludzie w twoim opowiadaniu są dorośli. Nie krytykuję takiego sposobu przedstawienia ich, bo bohaterowie nie muszą być idealni. Jednak jeśli miałbym ocenić ich morale, zasady życiowe, kręgosłup moralny, to jak dla mnie sięgają dna. Zawsze uważałem kobiety co idą do łóżka z byle kim, kimś kogo nawet nie znają za puszczalskie, aczkolwiek, życie jednak pokazało mi, że takie potrafią być porządniejsze od niejednej pseudo-dziewicy, przykładnej matki i niby wiernej żony. Tak więc z opinią o Basi jeszcze poczekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego sugerujesz od razu, że jak kobieta od czasu do czasu chciałaby mieć przelotny romans, od razu musi być puszczalska? Czy tylko facetom wolno skakać z kwiatka na kwiatek? ;)
      A Basia rzadko poddaje się takim uniesieniom... w tekście było napisane: "Rzadko kiedy poddawała się męskim urokom, ale wczorajszego dnia wymknęło jej się to spod kontroli." :)

      Usuń

Obserwatorzy