18 marca 2017

Ważne ogłoszenie!!!

Witajcie kochani!
Zapewne irytuje Was, że cały czas pojawiają się ogłoszenia, a rozdziału nadal nie ma, prawda? Ale pojawiła się już ocena na KKB i dała mi ona sporo do myślenia... w zasadzie już wcześniej spostrzegłam, jakie kolosalne błędy popełniałam, więc nie zdziwiła mnie ocena Maxine – zasłużyłam na tę tróję, choć ja dałabym sobie dwóję z bardzo dużym minusem. Maxine dostrzegła moje wady opowiadania, a jest ich multum, więc chcę nad tym popracować.
A prawda jest taka, że zbyt mocno rozpieściłam moich bohaterów. Nie dałam im szansy rozwoju – wszystko toczy się tak, jakby każdy z nich trzymał w ręku wygrany kupon na loterii. To poważny błąd, a niestety, gdy go dostrzegłam, było już za późno, aby pokierować historią inaczej. Zauważyłam, że na moim potterowskim opowiadaniu jestem ostra dla moich młodych czarodziejów i cierpią bardziej, niż dorośli bohaterowie ŚT. 
No i kolejnym błędem było to, że na siłę starałam się przedstawiać opowiadanie jedynie z perspektywy Basi, a co za tym poszło, narracja zaczęła szwankować i teraz niewiadomo już, kto co mówi. Aż chciałabym cofnąć się w czasie i powiedzieć mojej przeszłej ja: "Barbaro, zacznij pisać w pierwszej osobie! Przecież to twój konik!" Ale nie... chciałam nieco urozmaicić opowiadanie i wyszło tak jak wyszło.
Czasami zastanawiam się, dlaczego nikt wcześniej mi nie napisał wyraźnie w komentarzu: "Ej, co ty dziołcha wyprawiasz?!" Przecież ja nie gryzę. Dlatego bardzo dziękuję za świeże komentarze Dariusza Tychona oraz Takiej Miłości (nie wiem, czy dobrze odmieniłam Twój nick) pod każdym rozdziałem. Naprawdę dziękuję, bo dostrzegliście wszystko to, co Maxine oraz ja. I aż mi żal, że nie dostałam takich komentarzy na samym początku, bo wtedy historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.
No i nie wiem, co teraz... Maxine napisała mi, żebym nie rezygnowała z opowiadania i pisała dalej. Wzięłam jej uwagi głęboko do serca i postanowiłam kontynuować opowiadanie i postaram się, aby III sprawa wyszła mi naprawdę dobrze. Z racji, że mam sporo notek do przodu na 'Written Heart' (choć i tam przydałyby się generalne poprawki), więc na spokojnie mogę zająć się planowaniem III sprawy. Obiecuję, że się poprawię i dostaniecie ode mnie trochę akcji.
ALE... czeka mnie sporo pracy przy poprawianiu poprzednich rozdziałów, więc sama nie wiem, kiedy opublikuję dziewiętnastkę. Czy to będzie za miesiąc, za dwa miesiące, trzy...<?>.
Przepraszam Was, że nie odpisuję teraz na komentarze. Bardzo bym chciała i naprawdę Darku podyskutowałabym sobie z Tobą na parę spraw (w szczególności na temat społeczności LGBT, bo widzę, że mamy bardzo odmienne zdania), ale obecnie jestem w niedoczasie. Przyjęłam się do nowej firmy, bardzo ekskluzywnej, i praca tam wymaga wielkiego skupienia, więc jak przychodzę do domu, to nie marzę o niczym innym, jak coś zjeść, odpocząć, potem wziąć prysznic, położyć się do łóżka i poczytać książkę przed snem. W dodatku u mnie w domu panuje chaos, bo mam remont mieszkania, a w kwietniu szykuję się na ślub przyjaciółki, więc jest sporo przygotowań, bo musimy z moją siostrą zorganizować dla naszej Oli wieczór panieński... Myślę, że maj/czerwiec będzie już dla mnie bardziej korzystny i będę bardziej aktywna w blogosferze. Ale przeczytałam każdy Wasz komentarz i serdecznie za nie dziękuję :* Bardzo, bardzo, bardzo :*
Mam nadzieję, że rozumiecie moje położenie i zostaniecie ze mną, mimo moich wad, oraz dacie mi szansę na poprawę, więc... Poczekacie jeszcze troszkę na dziewiętnastkę?

Całuję Was mocno, drodzy czytelnicy :*:* I do spisania... nie wiem, kiedy to nastąpi, ale... rozdział będzie, obiecuję :)

7 komentarzy:

  1. Ja bede czekac, ile trzeba ;) ciesze sie, ze ocena Maxine Ci pomogła

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz po czym poznaję się, że ktoś jest dobry w tym co robi - że kiedy dostaje krytykę to nie obraża się i udaje, że nic się nie stało, tylko pracuje się nad swoimi błędami i dąży do doskonałości. Pozdrawiam i ja będę czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę niczego mądrego w dążeniu do doskonałości, zwłaszcza jeśli ta na celu ma spełniać jedynie cudze oczekiwania, a nie nasze. Na dodatek spełnianie oczekiwań każdego równe jest niespełniania oczekiwań nikogo, bo nie da się dogodzić każdej jednostce z osobna. Warto też dodać, że krytyka (choć w tej z KKB było akurat kilka mądrych uwag) to jednak sugestia, a żadna taka opinia nie jest czymś obiektywnym, bo recenzenci też oceniają według siebie, własnego doświadczenia czy też prywatnych upodobań. Więc nie każde zdanie krytyki znajdujące się w takiej ocenie należy brać sobie do serca. Warto zauważyć, że historie tworzy autor, a nie czytelnicy czy oceniający, więc autor ma prawo się zaprzeć i powiedzieć "tak miało być, taki był mój zamysł na tę historie". Moim zdaniem strasznie krzywdzące dla teko konkretnie opowiadania jest to, że oceniono je tak jakby było powieścią, recenzentka wyraźnie patrzyła na nie przez pryzmat powieści. To trochę tak jakby noweli zarzucić brak opisów, a to przecież cecha charakterystyczna dla tego gatunku.

      Usuń
    2. Ta, dąży do doskonałości, a w efekcie tego czytelnicy albo są zmuszeni czytać coś po raz dziesiąty, albo muszą się pogodzić z tym, że nigdy nie otrzymają zakończenia. Dążenie do doskonałości to głupstwo, bo doskonałości nie da się dosięgnąć, w efekcie czego, dążąc do niej, można już tylko w kółko poprawiać, poprawiać, poprawiać i nieustannie zaczynać od początku.
      Już dziś to pisałam na innym blogu, ale napiszę też u ciebie - należy coś zacząć po swojemu, poprowadzić po swojemu i zakończyć po swojemu. Z komentującymi można dyskutować, z niektórych ich rad korzystać, ale nie da się przypodobać każdemu i nie warto się nawet starać, by to zrobić, więc nawet o tym nie myśl, by pisać pod dyktando innych, tak jak inni by chcieli, tak jak inni sobie życzą. Twój styl, twój blog, twoje opowiadanie, twoje decyzje. Twoje wszystko, nie czytelników. Oni czytając łaski nie robią, czytają, bo chcą, nie będzie im się podobało, to pójdą gdzie indziej. Zdrowy egoizm nie jest zły xD
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Znaczy się... ocenia Maxine bardzo mi pomogła. Zauważyła błędy, które popełniałam, choć już sama wcześniej je dostrzegłam, więc chcę nad nimi popracować. Myślę że to nie jest żadne pisanie pod dyktando. Chcę poprawić błędy sama - to, co uznam za słuszne. Jak np. poprawa opisów budynków i ludzi, czy też - najważniejsze - dać trochę popalić postaciom, bo żyją jak w raju :)

      Usuń

Obserwatorzy